127 Shares

happy red puppy who was once a stray puppy

happy red puppy who was once a stray puppy

Zaczęło się od telefonu od naszych nowych sąsiadów: „Znaleźliśmy bezpańskiego szczeniaka, a właściwie dwa bezpańskie szczeniaki, biegające po drodze, gdy wracaliśmy z pracy do domu. Co mamy robić?”

Szczeniaki były w złym stanie. Chude i kościste. Pokryte pchłami i kleszczami. I miały łuskowate, strupieszałe problemy skórne.

W naszym sąsiedztwie właściciele psów wiedzą, że mogą do mnie zadzwonić, gdy potrzebują porady. Choć jestem weterynarzem integracyjnym i założycielem ToeGrips, jestem równie szczęśliwy, gdy mogę być „weterynarzem obok”. Dałam nowym sąsiadom kilka sugestii dotyczących dobrych ośrodków ratunkowych wraz z naszą lokalną kontrolą zwierząt – jako ostatnią opcję. To było ważne, aby uzyskać bezpańskich szczeniąt opieki, że potrzebowali i dobry dom długoterminowy.

Na szczęście, nowi sąsiedzi nie musieli zlokalizować ratownictwa. Mieli przyjaciół, którzy szybko zaoferował do podjęcia bezpańskich szczeniąt. Prywatna adopcja była w pracy. Szczeniaki rozpoczną nowe życie z nową rodziną w Tennessee!

Przynajmniej taki był plan.

Czasami zmiana jest oknem możliwości…

Jednego ranka, gdy wyjrzałem przez okno, zobaczyłem szczeniaki na moim podwórku. Wyglądały uderzająco podobnie do bezpańskich szczeniąt, które były w drodze do swojego nowego domu. Moje dzieci i psy były wszystkie szczęśliwie toczenia wokół w naszym yard.

I zadzwonił do nowych sąsiadów i dowiedziałem się, że przyjęcie spadła przez. Kontrola zwierząt miałaby wkrótce odebrać bezpańskie szczeniaki. Ale, tak jak życie ma zwroty i zakręty, tak samo było z podróżą dla tych dwóch psów. Przez przypadkową rozmowę nowy sąsiad miał ze współpracownikiem, który zdarzyło się być patrząc do przyjęcia, dwa czerwone szczeniaki będą miały domy ponownie!

Teraz, należy pamiętać, cały ten czas te urocze bezpańskie szczenięta były w moim podwórku. Zrobiłem dobrą robotę w emocjonalnym dystansie do siebie, ponieważ wiedziałem, że są już adoptowane. Nie wspominając o tym, że mam ośmioro dzieci i dwa psy. Nasz dom był pełen.

Ale to nasuwa pytanie – czy nasze domy lub nasze serca są kiedykolwiek naprawdę pełne? Tym z nas, którzy mieli jednego psa, a potem dwa, albo dwa psy, a potem trzy, nie muszę chyba mówić, że zawsze jest miejsce na jeszcze jednego. A drugą rzeczą, której nie muszę wam mówić, jest to, że nigdy nie jest odpowiedni moment. Tak jak nigdy nie ma odpowiedniego czasu na urodzenie dziecka, tak nigdy nie ma odpowiedniego czasu na adopcję nowego psa. Po prostu trzeba wskoczyć obiema nogami.

Tymczasowy dom na moim podwórku…

Nasz sąsiad powiedział, że wkrótce przyszła właścicielka była w drodze, aby odebrać psy, ale zapytał, czy dwa małe merdające ogony mogą zostać na naszym podwórku przez kolejną godzinę lub tak długo, aż przybędzie ich nowy właściciel. Byłam szczęśliwa, że mogę to zrobić. My kids were really happy to do that.

The two strays, a boy dog and a girl dog, looked to be Redbone Coonhounds. Dla tych z was, którzy są zaznajomieni z książką Gdzie rośnie czerwona paproć (jedna z moich ulubionych lektur, gdy dorastałem), wyglądali jak Little Ann i Old Dan.

Czując się trochę zakochanym w tych dwóch szczeniakach, przywołałem wspomnienia z dzieciństwa o czytaniu tej książki 78 razy. (Nawiasem mówiąc, jeśli nigdy nie czytałeś tej książki, jest to lektura obowiązkowa dla miłośników psów. Dałbym jej pięć na pięć ocen pudełka z chusteczkami. To jest twoje uczciwe ostrzeżenie.) Jak obserwowałem bezpańskich szczeniąt (którzy byli około pięciu miesięcy w oparciu o ich zębów szczeniaka), obserwowałem ich osobowości:

The dziewczyna była spunky i off coraz w kłopoty. Ona będzie wędrować off i moje dzieci będą śledzić ją, aby przynieść ją do owczarni. Ona była odkrywcą.

Chłopiec był lovebug. Chciał się przytulać i być noszony przez moje dzieci.

Moja najstarsza córka obserwowała dwa bezpańskie szczeniaki i powiedziała,

Mamo, ten mały facet ma fenomenalny temperament. On jest po prostu taki słodki. I really think we should think about keeping this dog.”

Wait! Miałam niańczyć te psy przez 60 minut, dopóki nie przyjdzie po nie ich przyszła mama! W tym momencie nadal stałam na ganku, więc zeszłam na podwórko i spotkałam się z dwoma szczeniakami. Przytuliłam je do siebie i kochałam. Zgodziłem się z moją córką. Ten chłopiec był wyjątkowy.

Bawiliśmy się jeszcze trochę, a potem mój mąż wyszedł na ganek, a ja powiedziałam…

„Kochanie, czy możemy mieć innego psa?”

Zwróciłam się do nowej sąsiadki i wyjaśniłam jej sytuację. Zakochaliśmy się w tym chłopcu. Jak by się czuli przyszli właściciele adoptując jednego psa? Chociaż nasz nowy sąsiad wiedział, że wkrótce-to-be-owners planował na przyjęcie obu, zdecydowaliśmy, że powinienem po prostu zadzwonić do nich.

„Wiem, że to dziwne, i nie chcę, aby czuć się umieścić na miejscu. Oczywiście, cokolwiek czujesz, że jest najlepsze, jest w porządku. Ale moje dzieci zakochały się w jednym z psów. Zastanawiam się, jak byś się czuł z adopcją tylko jednego?”

A ona powiedziała: „Och, kochanie.” (Mind you, I live in the South.) „Oh, honey, that would be perfect. I tak chcieliśmy tylko jednego psa.”

Więc myślę, że była dobrym Samarytaninem, kiedy planowała wziąć oba szczeniaki! A potem powiedziała,

„Ale chodzi o to. Moja rodzina naprawdę miała serce nastawione na psa dziewczynkę.”

Myślę, że krzyknęłam jej do ucha, jak powiedziałam: „Mieliśmy serca nastawione na psa chłopca. To jest idealne.”

I nie wiem co mnie naszło, ale zapytałam tę panią…

„Czy wierzysz w Boga?”

A ona powiedziała, „Na pewno tak.”

A ja powiedziałam, „Cóż, ja też. I myślę, że to nic innego jak cud.”

Droga do dobrego zdrowia: Czego się spodziewać przynosząc nowego szczeniaka do weterynarza

Przed przyniesieniem naszego nowego szczeniaka (wkrótce nazwanego Jake) do naszego domu, zabrałem go do szpitala weterynaryjnego, w którym praktykuję i dałem mu naprawdę, naprawdę dobrą ciepłą kąpiel. Usunęłam z niego wszystkie kleszcze i pchły. To było ważne, aby rozpocząć go na drodze do dobrego zdrowia. Jeśli przyjmujesz szczeniaka, wizyta u weterynarza jest krytyczna. Oto, co można się spodziewać:

1. Sprawdzenie próbki kału i odrobaczenie

Bardzo często zdarza się, że szczenięta mają robaki. Szczenięta mogą zarazić się robakami lub innymi pasożytami w macicy lub z mleka matki. Ważne jest, aby wiedzieć, że niektóre rodzaje pasożytów wewnętrznych u psów, a mianowicie glisty i tęgoryjce, są przenoszone na ludzi poprzez kał szczenięcia. Czasami pasożyty mogą być nawet przenoszone na ludzi poprzez stąpanie boso po ziemi, na której znajdowały się odchody (które mogą zawierać larwy tęgoryjca).

Kiedy wprowadzasz do domu nowego szczeniaka, zazwyczaj Twój lekarz weterynarii przeprowadza serię odrobaczania. Jest to niezwykle bezpieczne, tanie i stanowi naprawdę dobrą polisę ubezpieczeniową. Jeśli adoptujesz psa, a poprzedni właściciele mówią, że „był raz odrobaczony”, to nie wystarczy. W przypadku moich pacjentów, sprawdzam próbkę kału. Jednakże, nawet jeśli wynik jest negatywny, moja polityka zakłada rutynowe profilaktyczne odrobaczanie, zwłaszcza że pasożyty wewnętrzne są zoonotyczne, co oznacza, że mogą być przenoszone ze zwierząt na ludzi.

Zaczęcie stosowania preparatu zapobiegającego rozwojowi nicieni sercowych

Ponieważ nasz nowy szczeniak miał około pięciu miesięcy, od razu zaczęłam stosować u niego preparat zapobiegający rozwojowi nicieni sercowych. Teoretycznie, nie mógł mieć żadnych dorosłych heartworms w swoim ciele. (Do zakończenia cyklu życiowego potrzeba około sześciu miesięcy – dorosłe nicienie sercowe rozwijają się z mikrofilarii znajdujących się we krwi). Nie musiałam więc go badać. Większość miesięcznych preparatów przeciwko nicieniom sercowym chroni nie tylko przed chorobami wywołanymi przez te pasożyty, co jest bardzo ważne, ale również przed większością pasożytów wewnętrznych. Miesięczne stosowanie preparatu zapobiegającego rozwojowi nicieni sercowych jest kluczowe. Aby uzyskać więcej informacji na temat chorób wywołanych przez nicienie występujące w sercu, zapoznaj się z 10 mitami i prawdą, którą muszą znać właściciele psów.

Rozpoczęcie stosowania doustnych leków przeciw pchłom i kleszczom

Jeśli chodzi o pchły, które miał Jake, podałam mu produkt o nazwie Capstar, który jest środkiem szybko zabijającym pchły. Zabija je w ciągu 30 minut. Jednakże, nie działa on długo. Dlatego zastosowałem inny doustny lek na pchły i kleszcze o nazwie NexGard. Jest to mój preferowany lek na pchły i kleszcze, ponieważ działa tak dobrze. Ponieważ moje dzieci zawsze przytulają psy, śpią z nimi i je łyżeczkują, wolę leki doustne niż produkty typu spot-on, które są nakładane na psa. Nie chcę, aby twarze moich dzieci miały kontakt z tymi chemikaliami, nie mówiąc już o psach. W przypadku doustnych leków na pchły i kleszcze istnieje możliwość, że mogą one rozstroić żołądek psa. Ale myślę, że poważne skutki uboczne są dość rzadkie.

Daj swojemu nowemu szczeniakowi czas na dostosowanie się

Na pewno zmiana wiąże się ze stresem. Zmiana jest trudna dla nas wszystkich. Zanim wprowadziłam do organizmu Jake’a więcej rzeczy, które miały uczynić go zdrowym szczeniakiem, pozwoliłam, aby niektóre rzeczy zostały usunięte z jego organizmu. Dodatkowo, zajęło kilka miesięcy, aby jego choroba skóry całkowicie się zagoiła i aby nabrał mięśni w miejsce kościstego wyglądu szkieletu, który miał. To był nasz zaszczyt i przywilej, że mogliśmy dać mu dom. Teraz ma takie szczęśliwe życie z sześcioma chłopcami, którzy uwielbiają zabierać go do lasu, aby poszedł odkrywać.

słodka twarz jake the redbone hound, który był kiedyś bezpańskim szczeniakiem

słodka twarz jake the redbone hound, który był kiedyś bezpańskim szczeniakiem

Znalazłeś bezpańskiego szczeniaka? Oto 3 wskazówki, jak wprowadzić psa do domu

Poświęć czas na kwarantannę: Nie narażaj bezpańskiego szczeniaka na kontakt z innymi psami w Twoim domu, dopóki nie będziesz pewien, że jest zdrowy

Zanim wprowadzisz nowego psa do swojego domu, poddaj go kwarantannie. Nie narażałam Jake’a na kontakt z innymi psami, dopóki nie udałam się do weterynarza. Zrobiłam mu pełne badanie fizykalne, podstawowe badania krwi, pobrałam próbkę kału, odrobaczyłam go i wyleczyłam z pcheł i kleszczy. Już wtedy, kiedy przywieźliśmy Jake’a do naszego domu, przez kilka dni trzymaliśmy go w kwarantannie z innymi psami. To było ważne, aby wiedzieć, że nie jest nosicielem żadnej choroby. Jeśli wprowadzasz nowego psa do swojego domu, poddaj go kwarantannie i upewnij się, że jest w pełni zdrowy, zanim wprowadzisz do niego inne psy.

Wizyta u weterynarza: Rozpocznij natychmiast dobrą opiekę profilaktyczną

Zabierz psa do swojego weterynarza i rozpocznij dobrą opiekę profilaktyczną. Rozpoczęcie właściwej opieki nad nowym psem poprawi ogólny stan zdrowia i jakość życia Twojego psa. (Aby uzyskać więcej wskazówek na temat jak najlepszego wykorzystania wizyt u weterynarza, sprawdź mój podcast Fear Free: Easier Vet Visits, Happier, Healthier Pets z dr Katie Berlin oraz mój wpis na blogu, 6 Secrets For Happier Vet Visits.)

3. Skanowanie w poszukiwaniu mikroczipa: Upewnij się, że bezpański szczeniak nie ma już domu

Na koniec chcę wspomnieć o mikroczipowaniu. W gabinecie, w którym prowadzę praktykę, mamy uniwersalny skaner mikroczipów. Przeskanowaliśmy Jake’a dokładnie, aby upewnić się, że nie ma żadnych śladów po chipie. Nie nosił żadnych metryk, nie miał żadnych tatuaży, a był w tak fatalnym stanie (podobnie jak jego siostra), że sądzimy, iż te dwa szczeniaki były w drodze od dłuższego czasu.

Jeśli znajdziesz psa, proszę, abyś go zeskanował w poszukiwaniu mikroczipa. Upewnij się, że nie adoptujesz psa, który ma już inny dom. To byłaby tragedia.

BONUS: Crate Sweet Crate

Jestem wielką fanką szkolenia psów w klatce. Nasza rodzina wyszkoliła w klatce wszystkie nasze psy, które uratowaliśmy. Miały one zerową socjalizację i zerową opiekę. Jednak z odrobiną TLC, smakołykami i zdrowym rozsądkiem, wyszkoliły się w klatce w ciągu kilku dni do kilku tygodni. Dlaczego jestem tak wielkim zwolennikiem szkolenia w klatce?

Jeśli pies kiedykolwiek będzie musiał być hospitalizowany, on lub ona będzie w klatce – prawdopodobnie podłączony do kroplówki. Bardzo ważne jest, aby klatka była dla psa miejscem relaksującym i znajomym. Pies wyszkolony w klatce ma o jeden stres mniej w szpitalu.

Szczęśliwe zakończenia…

Na koniec, ta historia, którą również podzieliłam się na The Buzby Dog Podcast, jest dedykowana mojej najstarszej córce, która powiedziała mi…

Mamo, uwielbiam to, że robisz podcasty, ponieważ kiedy będziesz martwa, będę mogła słuchać Cię godzinami. Ale Twoje opowieści są często o chorobach zwierząt. Czy możesz opowiedzieć o czymś szczęśliwszym?”

I tak to rzeczywiście jest happy-endowa historia specjalnie dla niej.

Aby posłuchać mojego podcastu, proszę dotknąć zielonego przycisku odtwarzania poniżej.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.