Południowa Jordania

Jordania – czyli zgodnie z oficjalną nazwą Jordańskie Królestwo Haszymidzkie – to kraj położony na Bliskim Wschodzie, w Azji Południowo-Zachodniej. Warszawa i Amman czyli stolica Jordanii oddalone są od siebie o około 3500 km. Jest to państwo o powierzchni około 89 tys. km².

Królestwo Jordanii graniczy z Izraelem (238 km), Autonomia Palestyńską (97 km), Syrią (375 km), Irakiem (181 km) i Arabią Saudyjską (744 km). Łączna długość granic wynosi 1635 km. Jordania posiada także niewielki dostęp do morza w rejonie Zatoki Akaba (Morze Czerwone), a długość wybrzeża wynosi jedynie 26 km.

Jordania jest monarchią konstytucyjną, a obecnie panującym władcą jest król jest Abdullah II, syn króla Husajna, potomek dynastii Haszymidów. Haszymidzi to arystokratyczny ród arabski z plemienia Kurajszytów, wywodzący się od potomków dziadka Mahometa, Haszima ibn Abd al-Manafa.

 

Południowa Jordania to obszar położony pomiędzy Wadi Hasa a Zatoką Akaba czyli historyczna kraina zwana Edomem. Jest to teren podzielony południkowo na tereny skalisto-górzyste zlokalizowane po jego zachodniej stronie i pustynno-wyżynne leżące po jego stronie wschodniej. Na zachodzie granice wyznacza także ryftowa dolina Jordanu czyli najbardziej na północ wysunięta część Rowu Abisyńskiego, który należy do Wielkich Rowów Afrykańskich. Tereny na wschodzie regionu przechodzą w rozległe pustynie Półwyspu Arabskiego – największego półwyspu świata.

Przez obszar południowej Jordanii przebiega jeden z najbardziej znanych szlaków handlowych i pielgrzymkowych starożytności i średniowiecza czyli tzw. Droga Królewska. To tam także znajdują się relikty wschodniej granicy Imperium Romanum – Limes Arabicus oraz zbudowanej dla poprawienia kontaktów handlowych rzymskiej drogi cesarza Trajana – Via Nova Traiana. To własnie w południowej Jordanii znajdują najbardziej znane zabytki kojarzone na całym świecie z Jordanią – czerwone skały i grobowce Petry – oraz niezwykłe krajobrazy Wadi Rum, które odegrały rolę Marsa w wielu hollywoodzkich produkcjach filmowych.

 

Warto jednak wiedzieć, że południowa Jordania ma nam do zaoferowania znacznie więcej! Znajdziemy tu dziesiątki miejsc naznaczonych ludzka obecnością od czasów najdawniejszych po czasy współczesne. Znajdują się tutaj stanowiska archeologiczne z okresu paleolitu, neolitu, epok brązu i żelaza, a także niezliczona ilość reliktów działalności Nabatejczyków i Rzymian. Nie da się także nie zauważyć niezwykłego dziedzictwa średniowiecza ze wspaniałym zamkiem w Shawbak na czele i twierdzami krzyżowców w Al-Habis i Al-Wueira oraz wieloma bizantyjskimi miastami i budowlami rozsianymi po całym obszarze południowej Jordanii.

 

POZNAJ ZABYTKI POŁUDNIOWEJ JORDANII

POZNAJ PRZYRODĘ POŁUDNIOWEJ JORDANII

 

To właśnie ten bogaty krajobraz kulturowy południowej Jordanii przyciągnął polskich archeologów, przyrodników i popularyzatorów nauki i stał się miejscem ich pracy. Od kilku lat naukowcy prowadzą tutaj badania wykopaliskowe i środowiskowe, poszerzając nasza wiedzę na temat historii i przyrody regionu. Ich prace skupione są w tej chwili na obszarze dystryktów At-TAfila i Ash-Shawbak.

 

POZNAJ PRACE POLSKICH NAUKOWCÓW W JORDANII

 

Język i dialekty używane na tym obszarze także stanowią ciekawy temat. Warto zaznaczyć, że teren południowej Jordanii jest nadal zamieszkiwany w dużej mierze ludność  beduińską i występują tam dialekty zaliczane do dialektów beduińskich. Nie zmienia to jednak faktu, że Beduini na południu kraju mówią zupełnie inny sposób niż Beduini w środkowej części Jordanii. Akcenty beduińskie różnią się w zależności od plemienia i można w nich dostrzec spore różnice. Mieszkańcy środkowej i południowej Jordanii są w stanie zrozumieć Ammańczyka, ponieważ jest to najbardziej popularny dialekt w Jordanii, jest też najbardziej zbliżony do klasycznego języka arabskiego. Trudniej byłoby w drugą stronę – mieszkaniec stolicy najprawdopodobniej nie zrozumiałby Beduinów, jeśli nie miał z nimi wcześniej styczności. Co może być dla niektórych zaskoczeniem, beduińscy mieszkańcy pustyni mimo, że do dziś prowadzą tradycyjny, koczowniczy tryb życia są w stanie płynnie mówić w klasycznym języku arabskim. Wszystko to za sprawą telewizji i Internetu. Oglądając różne programy mają cały czas kontakt z językiem klasycznym, co nie zmienia faktu, że jest on dla nich nieco nienaturalny, a czasami wręcz śmieszny, ponieważ nikt z nich tak do siebie nie mówi na co dzień. Generalnie w całej Jordanii ludzie bez większego problemu płynnie przechodzą na język literacki, co głównie wynika z faktu, że ogromna większość społeczeństwa jest wykształcona oraz że dialekt jordański jest bardzo zbliżony do języka Koranu, więc łatwo jest się go nauczyć.

Mieszkańcy południa kraju na podstawie kilkuminutowej rozmowy są w stanie stwierdzić skąd pochodzi ich rozmówca. Są bardzo wyczuleni na punkcie akcentu, ponieważ to determinuje postrzeganie ich pochodzenia wśród innych ludzi. Nie przeszkadza im to jednak w porozumiewaniu się; dialekty w tej części Jordanii są na tyle zbliżone do siebie, że mieszkańcy rozumieją się bez większych problemów.

Warto także pamiętać, że wszystkie kraje regionu Bliskiego Wschodu łączy wspólna historia, kultura, a przede wszystkim religia, która jest dla nich niezmiernie ważna. Zresztą to właśnie Koran – święta księga muzułmanów – jest spisany w klasycznym języku i tym samym stanowi wzór stylu i gramatyki arabskiej. Język literacki jest wspólny dla całej społeczności nie tylko arabskiej, ale muzułmańskiej w ogóle. Wyznawcy islamu na całym świecie modlą się po arabsku, ponieważ według nich Koran nie może być tłumaczony na żaden inny język.

Tradycyjne stroje ludności zamieszkującej region są bogato zdobione, a zwłaszcza żeńskie ubiory charakteryzuje biżuteria kapiąca od złota, srebra i kamieni szlachetnych. Bogactwo i tradycje stroju męskiego można podziwiać np. patrząc na tradycyjne stroje policjantów, którzy noszą je np. w Parku Archeologicznym w Petrze.

 

Jordańska kuchnia jest bardzo silnie zakorzeniona w tradycjach, które rozwijały się na terenie obecnej Jordanii przez tysiąclecia. Odnajdziemy w niej wyraźne wpływy kuchni śródziemnomorskiej – libańskiej i syryjskiej, palestyńskiej czy egipskiej, a także wiele elementów rodzimej tradycji beduińskiej. Te najważniejsze, wspólne dla całego regionu potrawy to oczywiście znane zapewne wszystkim hummus, ful, mutabal, falafel, shawarmah i tabouleh. Wszystkimi zainteresujemy się w odpowiednim momencie. Teraz jednak skupmy się na narodowej potrawie Jordanii – mansafie.

Wszyscy, którzy podróżują samodzielnie do krajów arabskich lub mają przyjaciół w bliskowschodniej części świata znają doskonale sens arabskiego powiedzenia – „Gość jest w mocy gospodarza”. Gościnność i oddawanie honorów gościom objawia się tu bowiem nie tylko bogactwem pojawiających się na stole potraw (w normalnych warunkach rzadko spożywanych przez gospodarzy w takiej obfitości), ale także ich rozmiarami, często wielokrotnie przewyższającymi możliwości osób zgromadzonych przy stole. Gość nie może wyjść głodny, nie może odmawiać dokładki czy zadowalać się jedynie próbowaniem potraw. Należy jeść ze smakiem, pochłaniając z szacunku dla gospodarzy jak największe porcje. Nie jest to jednak wcale przykry obowiązek a czysta przyjemność zanurzania się w bajeczny świat smaków i zapachów.

Mansaf to potrawa niezwyczajna i nie podawana codziennie, to symbol i rytuał, związany z przyjmowaniem najważniejszych gości lub ważnymi wydarzeniami takimi jak ślub czy narodziny dziecka, albo powitaniem powracającego z długiej podroży członka rodziny. Jej korzeni należy szukać w tradycji beduińskiej, w której mięso i mleko miały zawsze znaczenie specjalne. Zaproszenie na mansaf jest zatem wyrazem najwyższego szacunku ze strony zapraszającego. Na wielkiej tacy wyłożonej chlebem i wysypanej ugotowanym z odpowiednimi przyprawami ryżem, podaje się pieczone z dodatkiem jogurtu lub kwaśnej śmietany jagnię lub w wersji mniej ortodoksyjnej kawałki kurczaka. Całość posypana prażonymi orzeszkami piniowymi lub migdałami i czasami ciecierzycą, smakuje wyśmienicie.

Bardzo ciekawe są także zwyczaje związane ze spożywaniem mansafu, które określają wiele aspektów tej, przemiłej dla naszego podniebienia, czynności. Sama wielkość misy z potrawą wskazuje na sympatię do gościa – im większa potrawa tym większym respektem i szacunkiem darzą gości gospodarze. Dodatkowo kawałki mięsa położone na ryżowym posłaniu nie powinny być większe nic głowa kota zaś ich rozdzielaniem zajmuje się osobiście i jedynie gospodarz. Najsmaczniejsze kąski gospodarz podaje ulubionym lub wyróżnionym przez siebie gościom.

Spożywanie mansafu w gronie przyjaznych nam osób, których obecność sprawia nam przyjemność a rozmowa z nimi napełnia nas optymizmem i inspiruje, jest doświadczeniem rzadkim. Tak rzadkim jak rzadka jest w dzisiejszym świecie prawdziwa przyjaźń i nie ograniczona kulturowymi granicami chęć życzliwego patrzenia na innych, czasem bardzo od nas odmiennych ludzi. I taki chyba jest najważniejszy „smak” tej niezwykłej potrawy – uzyskiwany z najtrudniejszych, bo rosnących jedynie w naszych sercach, przypraw…

Niematerialne dziedzictwo kulturowe to przekazywane z pokolenia na pokolenie praktyki, wiedza, wyobrażenia, idee i wartości, umiejętności, tradycje, przekazy, ale też związane z nimi artefakty, przedmioty i miejsca. Tworzy naszą grupową, narodową, etniczną bądź religijną tożsamość. W południowej Jordanii to zbiór wielu ważnych elementów wywodzących się z tradycji i historii regionu. Na międzynarodowych listach w sposób szczególny podkreślono dwa z nich – zwyczaje określane wspólna nazwą As-Samer oraz Przestrzeń Kulturowa Plemion Beduińskich w Petrze i Wadi Rum.

 

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O NIEMATERIALNYM DZIEDZICTWIE KULTUROWYM POŁUDNIOWEJ JORDANII